sobota, 28 listopada 2020

czasem

Czasem mam wiersze

przed snem 

ale kiedy się budzę 

to już nie pamiętam.


Sny natomiast żywe. Wiecznie żywe. Takie, że można dotknąć i zjeść.

Zjeść strach albo

popatrzeć mu w oczy.

Tak jakby nic się zupełnie 

nie stało.











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz