Do snu...
czwartek, 28 lutego 2019
pielęgnuję rany
Wszystko wokół jest sine i bardzo boli. W środku. Sama rana nie boli. Bo zostało przecięte. Odcięte i nie wróci. Czucie.
Czas nie istnieje. Istnieje tylko ból albo brak bólu albo noce. Istnieją przepłakane. Oceany spokojne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz