wróciłam do domu
boję się urodzin
czas nie istnieje
nikt nie przychodzi
Dzieciństwo to mgła. Pojedyncze sceny. Nie pamiętam, kiedy ostatnio zdmuchnęłam świeczki. Bardzo chciałam mieć tort i świeczki. Życzenia. Bo życzenia to najmilsza rzecz na świecie. Ale nie umiałam o nie prosić. Zawsze prosiłam o niewłaściwe rzeczy. O niewłaściwych ludzi.
Łatwiej, kiedy nikt nie musi pamiętać. Bo nie ma sztucznej atmosfery.
I nikt nie musi wiedzieć. Że podświadomie zawsze czekałam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz