poniedziałek, 25 stycznia 2021

Portret kobiety w ogniu

nie mam pretensji 

że zostało mi mało czasu

i tak nie spieszyłam się na pociąg

który zabrał mnie do domu


mam pretensje o te chwile

które trwały w nieskończoność

i których nie można w żaden sposób wymazać z notatnika


w ogniu najbardziej smuci mnie powtarzanie

bo można go rozpalić więcej niż raz

i nawet nie zauważyć kiedy

najmocniej iskrzyło


nie lubię myśleć o nim

bo spala się wszystko to

co mogłoby trwać wiecznie

twoje dłonie na prześcieradle.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz