Do snu...
sobota, 2 lipca 2022
i powinnam już spać
A myślę o niebieskich migdałach. Oczach. Twoich. Myślę o kisskach. W skroń. W czoło. W policzek. I lovkach. Wszędzie.
Kiedy mi słabo, to nigdy nie wiem, jak sobie z tym poradzę. Kiedy mam słabość, to wiem, że nigdy.
PS. I śnij mi się jeszcze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz