czwartek, 3 października 2019

Terapia szokowa

Idą święta.

Nie umiem zaakceptować, bo nie umiem zapomnieć
czy
nie umiem zapomnieć, bo nie umiem zaakceptować?

Chyba nie lubię jesieni i zimy. Bardziej niż kiedyś. Nie lubię być sama. Nie lubię, bo wtedy myśli się w kółko kręcą. I ja bym je bardzo chętnie zatrzymała. Wyciszyła. Czasem jest się w kropce, kiedy się zdaje sobie sprawę z tego, że nie żyje się tak, jak powinno. Jak większość, jak inni. Nie chce się tak wcale. Ale nie ma też z kim jakoś tego przetrwać. I jest się odosobnionym. Na przykład wtedy, kiedy kawa jest ważniejsza niż powinna być. Kiedy teraźniejszość jest ważniejsza. Bo każdy tylko pyta o przyszłość. O plan. Bo każdy żyje tak samo.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz