Nie mam swojego miejsca. Codziennie śpię gdzie indziej. A, co jest najdziwniejsze, za domem nie tęsknię wcale. Kto tęskniłby za klatką? Nie potrzebuję złota. Potrzebuję ciepła. I żeby ktoś tak zwyczajnie porozmawiał. Żeby można było wszystko z siebie wyrzucić. Bez oceniania. Bez ogródek. Człowiek tego potrzebuje. Człowiek taki jak ja.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz