Do snu...
sobota, 4 maja 2019
Czasem coś jeszcze słychać. Wierzę w to.
I chciałoby się to przytulić. Tak nagle. Tak przypadkiem.
I chciałoby się uwolnić. Największe pokłady wewnętrznego ciepła.
I chciałoby się pokazać światu. Udowodnić.
Serce. Szum.
Podarować wiarę.
W drugiego człowieka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz