Ale przecież chcesz wierzyć?
W to, że sny mogą być nieprzerwane i wieczne. Jak pamięć, bo nie umiera, a nawet, jak blaknie, to tylko oznacza brak, który można wypełnić samą myślą.
Stumilowy Las to tory, obok nich powietrze i Ty. Kiedy to piszę, mam bez w pobliżu. On pachnie tak odurzająco. Pachnie wiosną i należy tylko do mnie. Posiada wspomnienia.
Dziś myślę o tym, co rozumiem. Czego nie rozumiem, to wiesz. A razem to daje wyobrażenie. Bo miesza się przeszłość z teraźniejszością i tworzy przyszłość. Różne zamki z piasku i inne takie. Trwałe ulotne.
Przypuszczenia. Nie wiem, jakie byłyby szczegóły i czy byłyby naprawdę ważne. Ale przecież chcesz wierzyć? W cokolwiek. I że to, co nadejdzie, będzie cholerne i ciekawe. Bo na to czekamy. Patrzymy z boku. Na nasze życie. Na to, czego nie ma, a zaczyna się teraz.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz