Ja się boję, że się nie stanie.
Ale tak jest dobrze.
Jest spokój.
Jest burza. Głośna taka. Ścielę sobie do snu. Słychać pociągi i słychać to, czego nie ma. A co jest? Pościel, w której mogę się schować. Woda obok. Z cytryną. Z tego miejsca, w którym byłaś i w którym oni byli. Przed chwilą. Smakuje mi. Czymś, co można spełnić kiedyś. Teraz jedynie wykraczam myślami. Kształtuję to, na co jeszcze mam wpływ. Z cellulitem nie będę walczyć. E. daje mi piątkę. Ustnych zawsze się bałam najbardziej. Kocham panią. Jest spokój.
Ale to jest taki rodzaj spokoju, który miesza się z burzą. To jest taki rodzaj spokoju jak Ty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz