środa, 19 czerwca 2019

Żeby uśmierzyć.

Słuchałam tego wtedy. Kiedy J. straciła rękę. Wkurzyłam się na świat. I wtedy mnie bolał. To najtrudniejsze chwile najbardziej zapadają w pamięć. Najbardziej dotykają. I przylepiają się do nich różne przypadki. I wystarczy jakiś jeden promień, żeby się przypomniało. Wiesz?

Chciałam wtedy tak mocno, żeby to zniknęło. Żeby się odwróciło i cofnęło.

A teraz chcę, żeby szło dalej. Bo w tym, co jest i nie mija też już nie chcę być.

Eksploduje mój mózg. Atakuje mnie chłód.


Mogłoby być trochę więcej słońca. Ciepła. Drugiego człowieka. Takiego, który daje dobre dreszcze. Ale nie aż tak dużo.

I wcale o Tobie nie myślę.

Myślę o różnych rzeczach.

I jak to by było.

Te różne rzeczy.

Dobranoc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz