niedziela, 26 stycznia 2020

all by myself

Świat czasem też płacze, kiedy spotyka utratę. Której nic już nigdy nie wypełni. Widząc, co ona czuje, czując, co wszyscy czujemy. Tak naprawdę wszyscy. Jesteśmy tylko ludźmi, chcemy być kochani i boimy się żyć dalej. Bez.

Nic w tym złego. Pomyślisz. Zapomnisz  na chwilę. Świat czasem też płacze. Świat albo to ja. All by myself.


Zupełnie sami. Skazani na pustą noc. Na dzień. Na życie.
I cokolwiek sobie powiedzą, to i tak nic tego nie zmieni. Nawet akceptacja. Po kolejny sen. Kiedy znowu zaczynają wierzyć. I budzą się. I nic.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz