Świat czasem też płacze, kiedy spotyka utratę. Której nic już nigdy nie wypełni. Widząc, co ona czuje, czując, co wszyscy czujemy. Tak naprawdę wszyscy. Jesteśmy tylko ludźmi, chcemy być kochani i boimy się żyć dalej. Bez.
Nic w tym złego. Pomyślisz. Zapomnisz na chwilę. Świat czasem też płacze. Świat albo to ja. All by myself.
Zupełnie sami. Skazani na pustą noc. Na dzień. Na życie.
I cokolwiek sobie powiedzą, to i tak nic tego nie zmieni. Nawet akceptacja. Po kolejny sen. Kiedy znowu zaczynają wierzyć. I budzą się. I nic.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz