niedziela, 21 lipca 2019

.

Doceniaj czas i każdą burzę. Kiedyś nastanie cisza, której się nie spodziewasz.

Babcia w szpitalu. Jeśli nie pomoże modlitwa, to już chyba nic. Bo nie mam na nic wpływu. Bo mnie to wkurwia. Bo nie będę płakać. Jeszcze. Bo nie chcę. Bo ma być dobrze... Ma być, kurwa, dobrze... Nie jestem gotowa na to, by stracić kolejną osobę. Słyszysz? Ona chce żyć. Żyć. Boże. 

I tak się teraz boi. I tak się teraz boję. Odganiam łzy i wszystko, za czym tęsknię - co nie tęskni za mną.

I nic nie mogę zrobić. Again.

Edit: Mogę docenić. Że zawsze odbiera, kiedy dzwonię. Że wszystko przeżywa tak jak ja. Że poszła ze mną na ten spacer, którego potrzebowałam. Wtedy.

PS Daj mi siłę. Bo chyba nigdy nie będę gotowa.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz