Chciałam coś napisać. Chciałam coś powiedzieć. Nie pamiętam, w jakiej kolejności. Potem uznałam to za rzecz, nad którą nie muszę się rozwodzić. A nawet nie chcę. Zwłaszcza nie chcę. Ale spróbuję. Dla spokoju ducha.
.
Po prostu coś jest ze mną bardzo inaczej. Bardzo nie rozumiem tego szału na posiadanie faceta. Mam dosyć tekstów w stylu: "Jeszcze ci się odwidzi!", "Nie mów hop!", "Za rok będziemy się bawić na twoim weselu!", "Nie masz kawalera? Zaraz się jakiś znajdzie." Nie. Bardzo mnie to nie kręci. Fuj. Kropka. Bardzo nie chcę udawać.
.
Czy dziewica musi się spowiadać z lesbijstwa? Zapytam innym razem. Ksiądz powiedział, że mam żyć w łasce uświęcającej. Czyli jak? Tak? Czy nie tak?
Co usłyszałabym od Ciebie?
Czy zasługuję na rozgrzeszenie?
Czas kaleczy zdrowy osąd. Czas wszystko zmienia. Nie pamiętam siebie z wtedy. Jestem składanką tych wszystkich płyt. Pozdzieranych do krwi.
.
Jutro wielki dzień. Wczoraj tańce. Nie miałam ochoty. Nie z klejącymi się facetami o lepkich dłoniach. Było mi niedobrze. Znikałam.
.
Czym różni się spocony facet od spoconej kobiety? Wszystkim.
.
Zapach, aura. Nie wiem, jak to działa. Zawsze przechodzi mnie dreszcz, kiedy ktoś pachnie jak Ty. Perfumy to jakaś dziwna magia. Ale... myśli i tak mają dreszcze. Zapach tylko wszystko potęguje.
.
Są takie chwile. Kiedy oddałabym absolutnie wszystko, żebyś jeszcze raz uratowała mi życie. Żeby poczuć ten spokój. Żeby nic innego nie miało znaczenia. Na chwilę wieczność. By była.
.
"Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący."
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący."
.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz