sobota, 24 sierpnia 2019

Only you. Chodź. Do snu

Kiedyś było jakoś fajniej... Coś jeszcze pamiętam. Czasem nawet więcej szczegółów z dzieciństwa niż sprzed kilku miesięcy. Życie nam płata figle. Czas. I sąsiad z muzyką. Białe róże, only you, wielka miłość. Już nie ma dzikich plaż... A ja nie mam wyboru, jak tylko słuchać. Mogłabym zamknąć okno, ale wtedy cisza, brak powietrza, brak... Wszystko może denerwować, wszystko może bawić. Wszystko może. Być?

Zostaniemy jej wierni na zawsze

Lubię kolory. Doświadczam dreszczy na niektóre piosenki. Nie wiem, jak to działa, ale działa. Szkoda, że nie da się nie słyszeć pewnych słów. Nie pozwalać im wchodzić głębiej. Szkoda, że nie da się od-słyszeć.

Wszystko wokół się zmienia
Nawet Ty

Mam Polaroid. Na razie tylko namalowany na bluzie. Może się uda ziścić. Taki mały relikt odkurzyć, przywrócić do życia. Stare odmłodzić. Dać drugie, setne. Spojrzenie. Albo znaleźć nowe. Na każde trzeba sobie zapracować. Nie ma nic za darmo - usłyszałabym od nich. Może i od siebie. Ale... nie wszyscy kalkulują. Ja idę powoli. Do przodu. A to, co ociepli serce, to moje. Darmowe. 

Bo bez Ciebie to 
Nie mam siły
By dalej żyć

To chyba nie chodzi do końca o siłę. Chodzi o to, co pcha do przodu. O to, co sprawia, że się chce. Kiedy tego zabraknie, robi się pusto. Dziwnie. Dziko. Chodzi o to, że można czerpać od siebie samego siłę, nawet motywację da się znaleźć. Ale magię można tylko od kogoś. Najlepiej, jak to się dzieje samo. I nie trzeba o tym nawet mówić. I tylko się czuje. Jak tam w środku wszystko pulsuje. Jak bije. Serce. I zaczyna się odliczać do kolejnych. Dźwięków. Bo przecież pusta skrzynka to puste wnętrze - takie mamy czasy. A ja nadal, mimo wszystko, wolę wiadomości przychodzące od wychodzących. Odchodzących. Wolę czuć obecność chociaż w taki sposób. Rzadko się zdarza uśmiech, który sam wchodzi na twarz.

Chociaż czasem mnie ranisz
To i tak wybaczam Ci

Staliśmy się niewolnikami własnych emo(c)ji. Zależymy od kilku kliknięć. Słów. Zadziwiające, jak różnie może być. Jak każdy dzień jest inny, choć taki sam. Jak brakuje tego czekania. 

Trochę nadziei i więcej nic 

Czas zamknąć okno. Dobranoc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz