dla nieobecnych
nie umiem przyspieszyć czasu
ale mam was wszystkich w sercu
głęboko
i na policzku
w każdej łzie
nie nauczę się tracić ludzi
dopóki nie nauczę się czasu
i wszystkich strun
zbyt mocno przywiązanych
do moich włosów
cudzych dłoni
bo może wszyscy odejdą przede mną
dlatego czasem próbuję pokonać siebie
bo w głowie mam tak duszno jak wtedy
ale światło jest nieczułe
tak jak podłoga
jak ulica którą znałam na pamięć
to już dwa lata
trzy miesiące
pół roku
rok
jeśli miałabym mieć jakieś życzenie
to chciałabym bardziej kochać siebie
żeby mieć więcej światła
dla nieobecnych.
chociaż pewnie łatwiej byłoby o was nie mówić
nie myśleć
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz