sobota, 23 marca 2019

Dziś w nocy byłaś tu i wszystko było dobrze.

A kiedy rzeczywistość zatracasz, mam ochotę krzyknąć raz i potem znowu. Krzyczeć. Uważaj. Ściany mają zamurowane serca. Nie wszystko słyszą...

Odrywam się. Często. Ale nie stoję już nad przepaścią. Spaceruję obok. Przełamuję serce. Życie to nie bajka.

...więc przytul się do pościeli. Proszę. Chroń ciało i duszę. Nie jesteś zabawką. Nie jesteś. Dbaj o serce. Dbasz? Pielęgnuj cuda. Świat niech będzie szczery i prawdziwy. Dla Ciebie. Bądź tym wyjątkiem ponad, jakim od początku byłaś. Zanim deszcz napadał mi do oczu. Zanim się stało. W nocy spacerowałaś z bzem. Noc należała do Ciebie. Nie pozwól jej wejść na głowę. Niech ciepłem otula. 

(I żebym się nie martwiła. Jak jakaś głupia.
Cholera. Dzieciaku. Przecież to nie tak miało być...)

Słodkich snów... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz