czwartek, 21 marca 2019

Spróbuj o tym nie myśleć.

Siedzisz w tym miejscu. Dokładnie w tym, w którym teraz jesteś. I zaczynasz rozumieć, jak bardzo nie potrafisz patrzeć w przyszłość. Jak niemożliwe jest dla Ciebie to, żeby próbować dalej. Żeby próbować. 

Niemożliwe, bo należałoby zapomnieć. Jak to w ogóle zrobić? I dlaczego nikt mnie na to nie przygotował? Co to za rzeczywistość... W której cierpi się przez serce? I dlaczego wymaga się ode mnie próbowania? Kto przestaje czuć w miesiąc? Dwa... Kogo przestaje boleć?

Mam prawo nie chcieć iść dalej. Miałam prawo kochać... Teraz nie mam prawa. Nie chcę żyć w takim świecie. Pełnym rozczarowań. Kiepskiej wizji przyszłości w pojedynkę. Bo nie próbujesz. Sama spróbuj. Spróbuj z kimś innym. Dlaczego moja miłość ma tak niską wartość? Dlaczego myślisz, że jest krótkoterminowa? To że płakałam na Twoim ramieniu nie znaczy, że to po mnie spłynęło. Ale nie mogę Cię zawodzić. Żądać zrozumienia. Nie mogę Ci powiedzieć, jak bardzo wciąż zapełnione jest moje serce. Chciałaś dla mnie dobrze. Wiem, że nie zrozumiesz. Ty już dosyć wycierpiałaś. Ona ma rację. Co ja mogę wiedzieć o życiu. Mamo. 

Przepraszam. Chciałabym. Ale nie umiem. Nie rozumiem tego. Niby żyję normalnie. Musisz mieć jakieś plany. Nie mam. Nie mam wizji. Nie chcę układać sobie życia sama ze sobą. Skąd motywacja? Ani nie chcę z kimś. Kto będzie udawał. Albo przy kim ja będę musiała. Coś tu jest nie tak. Coś się nie chce skończyć. Coś nie pozwala się cieszyć. Z życia.

Nadal żyję w tym świecie. Pełnym miłosnych historii, w których widzę Ciebie. Cały czas widzę Ciebie. Nie wiem, dlaczego myślałam, że taka miłość jest możliwa. Nie wiem, dlaczego myślałam, że dla mnie. Kto pozwolił mi w to wierzyć? Kto nie powstrzymał? Trzeba było dać mi kopa. Na drogę. W drugą stronę. Daleko daleko. Na opamiętanie. 

Teraz nie wiem, jak iść dalej. Kochanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz