17 lutego
nie ma
zimne kamienne płyty
odebrały mi dzieciństwo
zabrały wasze oczy
uścisk ręki
głos
twarda bezlitosna gleba
oddzieliła nas od siebie
miękka tylko czasem jak
jabłoń ogród i ta
huśtawka
którą tak lubiłeś
ciągle pamiętam
ale niczego nie mogę sobie przypomnieć
bo teraz jest ból
i nikt nie chce zrozumieć
czasu nie da się uwolnić z tęsknoty
bo tęsknota jest jak powietrze
czasem ciężka
zawsze obecna
kilka metrów
a ja wciąż nie mogę się pogodzić
z tym że was nie ma.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz