Kraina Czarów mogłaby być prawdziwa.
Sporo tych drzwi. Mogę tylko zgadywać, co znajduje się po drugiej stronie. Co myślisz, robisz, czujesz. Staram się odgradzać to jakoś. Ale nie wychodzi. Mijają kolejne minuty. Kolejne rocznice. Tyle rzeczy mogło się nie wydarzyć. Tyle niemądrych.
*
Sny nadal bywają lepsze od rzeczywistości. Tam wracasz do mnie i nawet, jak płaczę, to nie umieram. Bo wiem, że zaraz będzie lepiej. Nie muszę myśleć, analizować, uciekać... Tam wszystko po prostu jest. I nikt się nie zastanawia, dlaczego...
*
A tu? Piekło i niebo współgrają. Bo niektóre gry krzywdzą. Tak naprawdę. Bo nie zawsze gramy. Bo to tak za każdym razem niespodziewanie przytłacza. Że gdzieś tam jesteś i nawet teraz... Bo do bólu można czuć tęsknotę i to wyjątkowe wiosenne powietrze. Budzić się, aby potem znów usilnie zasypiać. Aby marzyć. O tym, co i tak nigdy nie nastąpi. Aby się do tego nie przyznawać. Aby.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz